Święto KSIĄŻKI w Bibliotece Publicznej Gminy Zamość

 

Święto KSIĄŻKI w Bibliotece Publicznej Gminy Zamość


Wioletta Piasecka

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich – „doroczne święto organizowane przez UNESCO w celu promocji czytelnictwa, edytorstwa i ochrony własności intelektualnej za pomocą praw autorskich” (Wikipedia). Święto książki to dzień, który bezapelacyjnie na stałe wpisał się w kalendarium wydarzeń bibliotecznych. Obchody w 2021 r. musieliśmy jednak zmodyfikować. Tradycyjnie przy tej okazji nasi czytelnicy uczestniczyli w spotkaniu autorskim, różnica dotyczyła sposobu organizacji, a tegoroczne świętowanie przenieśliśmy do Internetu. Dokładnie 22 kwietnia Biblioteka Publiczna Gminy Zamość z/s w Mokrem przeprowadziła dwa tego typu spotkania: pierwsze na platformie Zoom dla najmłodszych czytelników, pt. „Jak w bajce!”; drugie w formie Live dla dorosłych – „Spotkanie z optymizmem”. Gościem honorowym obydwu wydarzeń była autorka książeczek dla dzieci, a od ponad dwóch lat, także dla dorosłych – Pani Wioletta Piasecka.

W tym artykule kilka słów odnośnie pierwszego spotkania, które faktycznie zgodnie z hasłem przewodnim – okazało się spotkaniem jak z bajki. Pisarka specjalnie na tę okazję przygotowała dla dzieci wiele bajecznych atrakcji, przy czym sam strój autorki odznaczał się oryginalnością przykuwając uwagę neonowym różem i różą wpiętą we włosach. Już na starcie widać było uśmiechnięte buzie zaciekawionych dzieci. Spontaniczność i radość widoczna zarówno po stronie uczestników, jak i naszego gościa sprawiły, że spotkanie de facto było świetną zabawą.

Na wstępie Pani Wioletta powitała dzieci teatrzykiem pluszakowym „Psiaczek wędrowniczek”. Bajka opowiada o małym piesku, który w poszukiwaniu przygód ucieka z domu. Niestety już pierwsze kroki poza bezpieczne granice przytulnej budy doprowadzają szczeniaczka do łez. Potencjalna towarzyszka przygód (krówka) jest nieobecna, do tego rozszalała się straszliwa burza i przemoczony bohater musi szukać schronienia. Kieruje się do pobliskiego kurnika skąd przegania go rozłoszczony kogut. Również wizyta u kolegi prosiaczka nie kończy się happy endem, gdyż ten będąc świeżo po porządkach nie wpuszcza ubrudzonego po czubek nosa nieoczekiwanego gościa. Kolejny szalony pomysł zadekowania się w domu przygodnie napotkanego kotka, także nie należy do udanych, bo jak wszyscy wiedzą koty z natury nie bardzo lubią się z pieskami. I tak zakończyła się wyprawa małego odkrywcy. Przemoczony wędrowca szuka pociechy w domku mamy, która z utęsknieniem czekała na powrót synka. Z odpowiedzią na pytanie pisarki – „gdzie jest najlepiej?”, dzieci nie miały żadnych problemów – „oczywiście nie ma jak u mamy”.

Kolejny punkt spotkania – opowieść do wyboru. Z pośród trzech propozycji: bajki Andersena, historii o Karolu Wojtyle oraz historyjki o pluszowym misiu – decyzją dzieci wysłuchaliśmy tej ostatniej. Autorka zdradziła, że „Miś” tak naprawdę jest opowieścią o niej samej: „Ja byłam tym misiem. Jak byłam bardzo młoda chciałam zostać pisarką i nauczycielką języka polskiego, i chciałam mieć swoje małe mieszkanko. Jak skończyłam studia, to nie było pracy, wynajmowałam wiele mieszkań i wtedy mi się przyśniła bajka o pluszowym misiu. Do tej bajki mam wielki sentyment, ona tak naprawdę nie jest o misiu, tylko o mnie”. Analogicznie bohater bajki marzy o własnym, przytulnym domku. Akcja rozpoczyna się w sklepie z zabawkami. Już na starcie mały, gruby, rudy miś ma pod górkę i nie znajduje swojego miejsca na wystawie sklepowej. Ciągle marzy, że któregoś dnia ktoś go kupi i pokocha. Marzenie szybko znika, kiedy miś wraz z innymi mało atrakcyjnymi zabawkami ląduje na śmietniku. Nikt nie czekał na misia i nikt go nie przytulał. Bohater nie mógł się z tą nową rzeczywistością pogodzić. Nagle zerwała się straszliwa burza i wiatr poniósł misia w nieznanym kierunku. Poturbowany wpada do kałuży. Tego była za wiele, jak na tak małego misia. Pluszak stracił resztki nadziei na przytulny domek. Nagle pojawiła się smuga światła… Autorka nie dokończyła tej bajki, myślę jednak, że wszystkie dzieci domyślają się szczęśliwego zakończenia, bo przecież bajka powinna się dobrze kończyć. Kto jednak chce osobiście przekonać się czy faktycznie smutna historia misia ma radosne zakończenie, zapraszamy do biblioteki.

Zagadki piłkarskie oraz bajkowe, to kolejna atrakcja dla uczestników. W pierwszym etapie, w oparciu o serię zagadek sportowych [„Zagadki piłkarskie. Drużyna marzeń”, cz. 1 oraz „Zagadki piłkarskie. Z podwórka do klubu”, cz. 2.- seria opowiada o przygodach małego bramkarza, który chciał wygrywać wszystkie mecze i być sławnym, ale niestety większość meczy przegrywał. Na końcu każdej z części znajdują się zagadki.], dziewczynki zdeklasowały chłopców. Za prawidłową odpowiedź dzieci otrzymywały dobrą wróżbę. Tym sposobem w niedługim czasie możemy spodziewać się pokolenia: księżniczek, generałów, podróżników, prezydentów, sławnych detektywów i aktorów, utalentowanych pisarzy, prezenterów telewizyjnych, youtuberów, odważnych strażaków, kierowców rajdowych, zwycięzców You Can Dance i Mam Talent, a nawet całych drużyn piłkarskich i zespołów muzycznych. Trzymamy kciuki za powodzenie szczęśliwych losów.

Czas na wywiad z pisarzem – dzieci przepytują autorkę, a za najfajniejsze pytanie książka z autografem (o zwycięscy zadecyduje biblioteka). Ciekawość dzieci zaowocowała pulą wcale nie łatwych pytań, dla przykładu przytoczę kilka z nich wraz z odpowiedziami:

– Czy fajnie być pisarzem? Odpowiedź: „Jak spotykam się z dziećmi, to wspaniale. Ale tak naprawdę pisze się w samotności, często po kilka godzin dziennie”.

– Czy jak zostanie Pani babcią napisze Pani coś dla swojego wnusia? Odpowiedź: „Teraz ukazała się seria dla malutkich dzieci o zwierzątkach. Postanowiłam sobie, że jak się urodzi moje wnusio; nie wiem jeszcze czy to będzie dziewczynka, czy chłopiec; to jeszcze jedna taka seria powstanie”.

– Czy ma Pani rodzeństwo i w jakim wieku? Odpowiedź: „Mam dwie siostry. Jedna siostra Beatka bardzo do mnie podobna, a druga siostra Ania mieszka w Grecji i tak marzę, że jak się skończy pandemia, to może do niej pojadę. Starsza siostra ma już… dużo, jest rok starsza, ja też mam dużo…, młodsza siostra ma mniej, ale też dużo 🙂 To może o latach nie będziemy mówić ;)”.

– Jak będzie się nazywać Pani nowa książka? Odpowiedź: „To będzie książka dla dorosłych, której tytułu nie zdradzę, dopiero aż ukażą się zapowiedzi. Właśnie dzisiaj ją zaczynam pisać”.

– Jaki Pani lubi kolor? Odpowiedź: „Bardzo lubię różowy. I ostatnio taka dziewczynka zapytała się mnie, jaki właśnie lubię kolor, a ja odpowiedziałam, że lubię różowy, ale muszę z tego koloru wyrosnąć. A ona podsumowała – a mówi to pisarka ubrana na różowo, trzymając prosiaczka pod pachą! :)”.

– Co lubi Pani jeść? Odpowiedź: „Naleśniczki z twarożkiem polewane czekoladką, mniam. Lubię pierożki ruskie, barszcz czerwony, mniam. Ale przyrzekłam sobie, że od dzisiaj się odchudzam. Wczoraj w nocy mnie korciło, żeby zjeść czekoladę, którą chcę komuś dać w prezencie. I wczoraj wieczorem się biłam z myślami czy ją zjeść, czy nie?  A to była już dwunasta w nocy, jak myślicie zjadłam czy nie?… Nie, nie zjadłam…, na szczęście…, ale byłam bliska zjedzenia!”.

– Czy lubi Pani las? Odpowiedź: „Uwielbiam!!!! Jeśli się nie rozłączy komputer pokażę wam leśniczówkę, w której mieszkam”. Pani Wioletta pokazuję swój dom, las oraz pupila – pieska Kukusia.

A teraz parę słów o innych książkach autorstwa Wioletty Piaseckiej, między innymi o biograficznej publikacji – „Karol Wojtyła zanim został papieżem”, będącej przepiękną historią o chłopcu, którego scenariusz życia być może potoczyłby się zupełnie inaczej, gdyby nie wojna. Z tej książki dowiecie się chociażby: „Jakie dwie rzeczy papież nosił zawsze przy sobie? Co za prorocze słowa koledzy napisali na drzwiach jego pokoju? Kto uratował mu życie, gdy szedł ulicami Krakowa na pewną śmierć?”.  Ta książka to propozycja autorki, jako lektury nie tylko dla dzieci, ale całych rodzin.

Takich prawdziwych historii Pani Wioletta napisała więcej, chociażby piękna opowieść o Faustynce („Faustynka. Opowieści patriotyczne”) – dziewczynce, której tatuś walcząc o Polskę został wygnany z kraju, skąd pieszo zawędrował na Syberię. Bohaterka chciała przyjechać do Polski i uczyć języka polskiego. Inna, pt. „Andersen. W poszukiwaniu szczęścia” – z tej lektury dowiecie się kim naprawdę była dziewczynka z zapałkami, postać jak się okazuje wcale nie fikcyjna. Kolejna prawdziwa opowieść o chłopcu, który miał dwa marzenia: chciał być kimś i zrobić coś dla Polski – Ignaś – Ignacy Jan Paderewski („Ignaś. Opowieści patriotyczne”). Te i wiele innych książeczek autorstwa Wioletty Piaseckiej znajdziecie Państwo na półkach w naszej bibliotece. Zapraszamy!

Na zakończenie informacja odnośnie wyniku konkursu ogłoszonego w trakcie powyższego spotkania: książka „Miś” z dedykacją Wioletty Piaseckiej, decyzją Dyrektor Biblioteki Elżbiety Stankiewicz, powędruje do Szkoły Podstawowej w Białowoli. Gratulujemy! Dziękujemy wszystkim uczestnikom spotkania za aktywność i zapraszamy do biblioteki.

(BPGZ, Anna Dubel)


video-relację oprac. Anna D.

JAK W BAJCE, spotkanie z Wiolettą Piasecką, cz. 1 (Spotkanie autorskie zorganizowane dla najmłodszych czytelników biblioteki z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich) – przebieg video-relacji we fragmentach):

Wioletta Piasecka: „Dzień dobry wszystkim. Witam was! Cieszę się bardzo!”

Dyrektor Biblioteki: „Witamy! :)”…

Pani Wioletta: „Przywitam się z wami teatrzykiem pluszakowym Psiaczek wędrowniczek. Posłuchajcie. Gdzie to jest?… „Mały wesoły piesek uciekł od mamusi…” [wierszyk z książeczki „A gdzie kurka? : wesołe wierszyki o zwierzątkach”]. A mama czekała, bardzo nim zmartwiona, ale gdy tylko przybiegł wzięła go w ramiona. No, no, no… bo sami powiedźcie, no komu jak komu, ale takim zwierzętom, pieseczkom, takim malutkim – gdzie jest najlepiej? [dzieci odpowiadają – u mamusi].

Z jakiej to jest książki? Z książeczki, moi drodzy, „Krówka modnisia”. Ten wierszyk jest też w tej książeczce „A gdzie kurka?” – był dwa razy wydany. W „Krówce modnisi” i… o biblioteka przygotowana!” [Dyrektor Biblioteki pokazuje książeczki].

Dyrektor Biblioteki: „Zapraszamy do biblioteki!”

Pani Wioletta: „Uwaga! Słuchajcie nie wiem co robimy teraz. Czy robimy opowieść, dzieci będą decydować, czy robimy od razu wywiad z pisarzem. Słuchajcie, będzie to nietypowy wywiad, ponieważ pomyślcie sobie teraz o pytaniu do pisarza. Za fajne pytanie, biblioteka wybierze nie ja, będzie do wygrania książka z autografem. Ale wszystkie dzieci za pytania dostaną pewną nagrodę, a mianowicie nie wiem czy pamiętacie, że za fajne pytanie jest u mnie zawsze dobra wróżba. Jeszcze będą zagadki i będą zagadki piłkarskie, i będą zagadki  bajkowe, i za to wszystko będzie dobra wróżba. Jesteście gotowi? Tak, to teraz słuchajcie na spotkaniu nie rządzę ja, tylko w waszym imieniu rządzi Pani Ela. Pani Elu co robimy teraz opowieść, czy wywiad?”

Dyrektor Biblioteki: „Myślę, że rozpoczniemy opowieścią i dzieci jeszcze bardziej tak nabiorą pewności do zadawania pytań.”

Pani Wioletta: „Dobrze. Czy to będzie opowieść o Andersenie, czy to będzie misiu, czy to będzie opowieść o Karolu Wojtyle, czy to będzie opowieść o… ? O czym jeszcze? Dobra, z tych trzech, bo i tak będzie za dużo”.

Dzieci jednogłośnie: „O misiu!”

Pani Wioletta: „Misiu! Dobra, opowiem przygodę o misiu. Czekajcie ja…, takie mam tutaj malutkie pomieszczenie, a i tak zdążyłam zgubić książkę, he, he. Wezmę jeszcze jedną. Usiądźcie sobie wygodnie, słuchajcie. Moja bajka o misiu mi się przyśniła, napisałam ją w jedną noc. A było to w sklepie z zabawkami…” [Pani Wioletta opowiada książeczkę, pt. „Miś”]. Misiu skurczył się bardzo, nie wiedział co się dzieje i ja wam nie powiem też co się tam wydarzyło, bo przecież muszę zostawić wam jakiś niedosyt. Co się stało, gdzie trafił, dokąd, czy spotkał swoje ukochane dziecko? No przecież myślę, że tak, bo przecież bajka powinna się dobrze kończyć – jak myślicie? Słuchajcie książka jest w bibliotece, kto jeszcze nie czytał zostawię wam ten niedosyt. Przeczytajcie, może Panie wam wypożyczą książeczkę i przeczytają dalej, kiedy nasze spotkanie się skończy, bo my musimy przejść do zagadek!”

KONIEC cz. 1


Część 2 video-relacji:

Pani Wioletta: „Zagadki piłkarskie część pierwsza i druga. Część pierwsza „Zagadki piłkarskie drużyna marzeń” i część druga „Zagadki  piłkarskie z podwórka do klubu”. Była to jedyna książka, o którą czytelnicy prosili mnie, żebym dopisała drugą część. I to jest właśnie ta druga część [prezentacja okładki]. Opowiada o przygodach małego bramkarza, który chciał wygrywać wszystkie mecze, chciał być sławnym bramkarzem, ale niestety większość meczy przegrywał i co tu zrobić, żeby wygrać? A na końcu każdej książki są zagadki. Zobaczcie i takie karykatury piłkarzy. Ja teraz czytam, a wy mówicie co to za piłkarz, za dobrą odpowiedź jest dobra wróżba. Gotowi? Chociaż mały, ale biega jak szalony… [dzieci szybko dają odpowiedź – Mesii]. Tak, kto pierwszy powiedział Mesii? Kubuś – zostaniesz generałem, będziesz rządził kochany i wydawał polecenia. Teraz zgadują i chłopcy, i dziewczynki. Co to za baśniowa postać? Gotowi? Ona w bajkach dziwne strawy gotuje w swym kotle, czasem kogoś w coś zamieni… [pada odpowiedź – czarownica]. Kto to powiedział pierwszy? [Ja, Hubert]. Hubert założysz zespół muzyczny. [Kolejna zagadka]. Każda królewna, a tym bardziej ona… [szybka odpowiedź – Królewna Śnieżka]. Wygrasz You can dance, Mam Talent”.

Dyrektor Biblioteki: „Pani Wioletto może jeszcze porozmawiamy troszeczkę o innych książkach, które Pani napisała dla dzieci? Mamy taką serię, to jest bardzo stara już seria, prawda? Baśnie Wioletty Piaseckiej, to są pierwsze baśnie, jakie Pani wydała dla dzieci. A teraz Pani Wioletta napisała kilka książek takich biograficznych dla dzieci, które są takie bardzo przystępne, bardzo fajne: „Karol Wojtyła. Zanim został papieżem”. Może kilka słów o tej książeczce nam Pani opowie?”

Pani Wioletta: „Poproszono mnie, żebym napisała książkę Karol Wojtyła. Bardzo się bałam napisać tej książki, ponieważ papieża wszyscy bardzo dobrze znamy, wszyscy go kochamy, był bardzo wielkim człowiekiem… i czy ja będę potrafiła o nim napisać książkę? Ale zbierałam informacje bardzo długo, przez ponad rok, ale to i tak jest krótko, bo do Andersena zbierałam ponad pięć lat informacje. I słuchajcie odkryłam o Karolu Wojtyle różne ciekawostki, i wam powiem, że jak będziecie kiedyś narzekać… No teraz jesteście w bardzo trudnej sytuacji, bo nie spotykacie się z przyjaciółmi, jesteście w domku, musicie uczyć się zdalnie, to jest na pewno ciężkie. Ale kiedy będziecie o tym myśleć, że jest wam bardzo trudno i ciężko, albo że nie macie nowego Smartfona, albo nie wiem – marzycie o czymś, a to się nie spełnia, to wyobraźcie sobie, że Karol Wojtyła miał naprawdę trudne dzieciństwo (Polska dopiero niedawno odzyskała niepodległość, jego mamusia wiecie, że zmarła). […]. Gdyby nie wybuchła wojna, to pewnie Karol Wojtyła zostałby pisarze, zostałby poetą, bo lubił pisać poezję; być może zostałby aktorem, ale wybuchła wojna i zmieniła wszystko. Żyjemy dzisiaj w bardzo, ale to bardzo dobrych czasach. To nie jest tylko książka dla was, jeśli pójdziecie do biblioteki i ją wypożyczycie, pamiętajcie, żeby ją czytać całymi rodzinami, bo jest to prawdziwa historia a ja takich prawdziwych historii mam sporo. Jest jeszcze piękna opowieść o Faustynce – „Faustynka” słuchajcie, ta książka stała się bestsellerem, weszła do pierwszego miejsca na liście bestsellerów w Polsce. Piękna opowieść o dziewczynce, która chciała przyjechać do Polski uczyć języka polskiego. Urodziła się daleko stąd, na Syberii. Jej tatuś walczył o Polskę i został z Polski wygnany, bo brał udział w powstaniu styczniowym, a to był czas kiedy walka o Polskę groziła więzieniem. I szedł pieszo… Ja tu wyłączę na chwilę lampkę. Szedł pieszo słuchajcie. Zobaczcie tutaj jest Warszawa, Żytomierz…, szedł pieszo na sam koniec świata na Syberię, gdzie został wygnany. I słuchajcie, na tej Syberii przeżył bardzo długo, dwadzieścia pięć lat. Tam na świat przyszła Faustynka, chciała przyjechać i uczyć dzieci języka polskiego. Jeszcze mam piękną opowieść o Andersenie. Z tej prawdziwej historii dowiedzie się kim była dziewczynka z zapałkami. Pan Andersen jej nie wymyśliła, ona żyła naprawdę. Kim była? Dowiecie się z książki. Bajka troszkę smutna, ta „Dziewczynka z zapałkami”, a tym bardziej smutna, że prawdziwa. I jeszcze jedna opowieść prawdziwa, duża, wielka, prawdziwa. Opowieść, który miał jedno marzenie…, dwa: chciał zostać kimś i zrobić coś dla Polski (Ignaś – Ignacy Jan Paderewski).

Wywiad. Teraz wy zadajecie mi pytania. Proszę bardzo, kto pierwszy? Jakie macie pytania? Co pisarz lubi jeść, jaki kolor, nie wiem… Zobaczcie kolor to chyba widać, nawet sobie te kwiatki postawiłam, żeby wszystko było w tym jednym kolorze”.

Pierwsze pytanie: „Przez ile lat jest Pani Pisarzem?”

Odpowiedź Pani Wioletty: „Słuchajcie piętnaście lat piszę książki dla dzieci. Już od piętnastu lat!”

Pytanie: „Czy fajnie być pisarzem?”

Odpowiedz Pani Wioletty: „To zależy. Jak spotykam się z dziećmi, to wspaniale, ale naprawdę słuchajcie to piszę się w samotności. Czyli ja codziennie piszę…, teraz nie pisałam długo, przez prawie… od pierwszego kwietnia nie napisałam ani jednego słowa, dzisiaj się biorę za nową książkę. Ale pisze się w samotności i pisze się… ojejku… sześć/siedem godzin dziennie”

Dyrektor Biblioteki: „Jeszcze Natalcia dopisała – a za co Pani kocha książkę Miś?”

Pani Wioletta: „Książkę Miś kocham wiecie za co? Ja byłam tym misiem. Jak byłam bardzo młoda, bardzo chciałam zostać pisarką i nauczycielką języka polskiego. Jak skończyłam studia to nie było pracy i bardzo chciałam mieć takie swoje małe mieszkanko, ale nie było na to pieniędzy i ja marzyłam o tym mieszkanku. Jak tak wynajmowałam jedne, drugie mieszkanko…, i słuchajcie ciągle marzyłam kiedy będę miała swoje własne. To wtedy mi się przyśniła bajka Miś. I ja do tej bajki mam wielki sentyment i ona tak naprawdę nie jest o misiu, tylko jest o mnie”.

Pytanie: „Pani ma jakieś rodzeństwo?”

Odpowiedź: „Mam dwie siostry. Kto o to pytał? [Kinga]. Kingusiu, czekaj ja ci najpierw przeczytam dobrą wróżbę – kochanie będziesz prezenterką telewizyjną. Teraz już mówię – mam dwie siostry. Jedna siostra Beatka jest bardzo do mnie podobna, tylko ma ciemne włosy, bo ja sobie rozjaśniłam, a naprawdę też mam trochę ciemniejsze. A druga siostra mieszka w Grecji, moja siostra Ania. I tak sobie marzę, że jak się skończy pandemia, to może do niej pojadę.”

Pytanie: „A ile mają lat?”

Odpowiedź: „Moja starsza to ma już, słuchajcie… dużo, jest rok starsza ode mnie i ja też mam dużo, i moja młodsza ma mniej, ale też dużo… To może o latach nie będziemy mówić ;)”

Pytanie: „Jaki Pani lubi kolor?”

Odpowiedź: „Bardzo lubię różowy! I ostatnio taka dziewczynka się mnie pytała jaki lubię kolor, a ja mówię, że lubię różowy, ale muszę trochę z tego różowego wyrosnąć. A ta dziewczynka do mnie mówi (to było takie spotkanie w bibliotece, takie prawdziwe) – no i mówi to pisarka ubrana na różowo, trzymając prosiaczka pod pachą. Bo słuchajcie miałam jeszcze różowego prosiaczka pod pachą, ale muszę troszeczkę przystopować…, a dzisiaj chciała być w różowym dla was… Muszę troszeczkę przystopować z tym różowym, wiecie czemu? Kiedyś na spotkaniu taka dziewczynka z przedszkola pyta się mnie – lubi pani różowy, prawda? Ja byłam wtedy w różowej sukience, miałam różowy kwiatek… i mówię bardzo! A dziewczynka – a ja już z różowego wyrosłam! A miała 5 lat, hi, hi…”

Pytanie: „Czy Pani lubi las, chodzić po lesie?”

Odpowiedź: „Uwielbiam! Słuchajcie uwielbiam, gdyby mi się nie rozłączył komputer, ale się zapewne rozłączy, to bym wam pokazała…, ale może… czekajcie, a nie pokarzę wam. Nie wiem czy…, chciała wam pokazać las, ale…, chociaż może? Czekajcie, już wam pokazuję. Mieszkam właśnie w lesie. Czekajcie pokarzę wam mój domek… i słuchajcie mieszkam w leśniczówce… [transmisja zacina się, Pani Wioletta wraca przed kamerę.]

Pani Wioletta: „Nie zapominajcie o bibliotece, przychodźcie do biblioteki, żebyście o niej pamiętali. Zresztą powiem wam szczerze, że jak w bibliotece książki stoją nie wypożyczane, to są po prostu smutne. I one sobie trochę popłakują czasami… Dobra, nie odpuszczę wam tego „Jeżyka”, bo on jest naprawdę wesoły i uwaga… [Pani Wioletta czyta wierszyk z książeczki, pt. „Jeżyk”]. Podobał wam się wierszyk?”

Dzieci: „Tak! Bardzo!”

Pani Wioletta: „Dziękuję kochani. Odwiedzajcie bibliotekę, wypożyczajcie moje książki, ja wam dzisiaj serdecznie dziękuję i życzę…”

Dzieci: „Proszę Pani a gdzie taką książkę można kupić?”

Pani Wioletta: „Najprościej można wypożyczyć, a kupić jeszcze prościej – w każdym urzędzie Poczty Polskiej. Jak pójdziecie na Pocztę Polską, rozejrzyjcie się na każdej Poczcie w Polsce są te książeczki, małe, one są bardzo tanie… […]. Dziękuję kochani, trzymajcie się szczęśliwie. Dziękuję!”

Dyrektor Biblioteki: „Dziękuję!”

Pani Wioletta: „Ja jeszcze dziękuję serdecznie za zaproszenie bibliotece. Dzięki bibliotece mogę opowiedzieć dzieciom o sobie, choćby za pośrednictwem komputera, Internetu. Dziękuję serdecznie! [buziak od Pani Wioletty]”.

Print Friendly, PDF & Email