„… i uśmiechnij się”

monika-sawicka-24-kwietnia

„Zrozum czego nie rozumiesz. I uśmiechnij się.” – rozmowa z Moniką Sawicką.


W ramach działalności Dyskusyjnego Klubu Książki, 24 kwietnia br. w Bibliotece Publicznej Gminy Zamość z/s w Mokrem, gościliśmy łódzką pisarkę – Panią Monikę Sawicką (autorkę bestsellerowych powieści m.in.:  „Kruchość porcelany”, „Mimo wszystko”, „Serwantka” czy „Dobrze, że jesteś”).

Spotkanie zapoczątkowała Dyrektor Biblioteki krótkim i dość nietypowym opisem pisarki, który już na wstępie zaznaczył jak ważna dla Pani Moniki jest kwestia poczucia humoru oraz dystansu do siebie i świata. Oto krótki fragment:

„AUTOPORTRET: Jestem sobą. Bo kim innym miałabym być, skoro jestem jedna, choć wielobarwna? […]. Jeśli masz wątpliwości lub chcesz mnie poznać – po prostu spytaj mnie. Odpowiem. Nie oceniaj mnie nie upewniwszy się jaka jest odpowiedź […]. Ja zrozumiem, że Ty nie rozumiesz, a ty wciąż nie znasz prawdy. […]. Ja rozumiem, że nie rozumiem. Puszczam przodem tych, którzy wiedzą lepiej. Niech idą. Jeśli ustępuję, przepuszczam w drzwiach to nie dlatego, że mnie pokonałeś, tylko dlatego, że to ja nie chciałam dłużej z tobą walczyć, uznając i rozumiejąc twoją słabość. Ale nie chcę cię dźwigać na swoich barkach, dlatego zrzucam i lżejsza, idę dalej. […]. Nie jesteś nieśmiertelny. Zrozum czego nie rozumiesz. I uśmiechnij się.”

I dalej:

„PORTRET WŁASNY: Wzrost: 162 cm w porywach do 170, w zależności od wysokości obcasa. Podejrzewam, że na starość się skurczę do 158 cm. Szpilki w tym wieku wykluczam. Waga: aż mnie korci, żeby napisać: ciężka. Jestem spokojna o swoją przyszłość w przypadku wojny – zapasy tkanki tłuszczowej spokojnie pozwolą mi przetrwać najcięższe chwile. Wymiary: 90x 60x 90. Oczywiście tylko w marzeniach. Generalnie jednak jestem dość proporcjonalna. A czasami nawet bardzo […]. Podsumowanie: jaką mnie Panie Boże stworzyłeś, taką mnie masz. Ewentualne reklamacje do Św. Piotra lub moich Rodziców”.

img_2356

Dzięki ogromnemu dystansowi Pani Monika nie boi się dzisiaj mówić o swojej trudnej historii. Jako ofiara domowej przemocy nie ukrywa, iż swoje doświadczenia życiowe zawarła w wielu swoich książkach. Pomimo tego mówi o sobie: „Jestem szczęściarą. Droga do tego, bym odważyła się tak o sobie pomyśleć, a co dopiero powiedzieć, była kręta i wyboista, nadal nią kroczę, ale uważnie odrabiam lekcje. Jestem szczęściarą, ponieważ robię to, co kocham, i kocham to, co robię”.

W jej twórczości przewijają się stałe motywy: przemoc wobec kobiet, toksyczne związki, alkoholizm, śmierć bliskich, rozstania, gwałty, zabójstwa dzieci, problemy młodzieży dążącej do wyrwania się z miejsca. Pisarka wprowadza swoje bohaterki w kłopoty bardziej poważne, ale możliwe do rozwiązania. Każda książka kończy się jakimś potencjalnym rozwiązaniem – nie idealnym: „Jestem szczera wobec siebie i innych, nie ma rozwiązań idealnych”. W psychologiczny sposób ukazuje, jak z traumatycznych przeżyć uczynić najważniejszą lekcję życia: „Najważniejsza jest nauka, poprzez własne doświadczenia, często bolesne. Te, które nie są bolesne niestety niczego nie uczą”.

Autorka pisze historie prawdziwe, zasłyszane lub doświadczone. Pisze książki trudne – nie z łatwą, przyjemną treścią. Ale zawsze pisze to, co chce! Co uważa, że jest potrzebne: „Piszę, bo czuję taką potrzebę, myślę też dla zrównoważenia emocji. Mi po prostu szkoda czasu na pisanie czegoś, co nic nie przyniesie. I nie dlatego, że jestem zadufana w sobie. Ja to wiem, przeżyłam i wiem, jak to jest, kiedy ma się taki bagaż, problemy, dysfunkcje. Ile pracy trzeba włożyć, aby sobie z tym poradzić. Może moja książka pomoże komuś, kto ją przeczyta”. Konsekwentnie realizuje cel, aby pisać z przesłaniem: „Piszę o ludzkich słabościach, miłości, przyjaźni, piszę o tym, co dzieje się w życiu każdego z nas. Mam […] dystans do siebie, świata, sporo pokory i poczucie humoru. Mam wszystko, by być szczęśliwym człowiekiem. Ty też możesz”. Pisarka stara się w ten sposób pomóc wielu osobom, które borykają się z problemami, z którymi ona sama się zmierzyła. Jej trudne doświadczenia i to jak sobie poradziła – to świadectwo, a jednocześnie symboliczna pomocna dłoń dla wielu skrzywdzonych: „Nazywam się Sawicka. Monika Sawicka. I jestem Twoim lustrem. Zawsze powtarzam – walcz o swoje. Nie stój i nie patrz, jak przestaje być twoje. Ale trzeba umieć odpuścić, gdy dawno już przestało być nasze. Otwórz się na nowe, a ono przyjdzie. Nie tkwij w przeszłości, bo umierasz za życia”.

img_2354

Poruszając trudne tematy nigdy nie zapomina, co jest w życiu najważniejsze: drugi człowiek i miłość; miłość, która stanowi antidotum na bolączki tego świata: „Piszę o miłości, bo światu potrzebna jest miłość”.

Autorka dała się poznać, jako bardzo wrażliwa i ciepła osoba, a przy tym pewna siebie. Do słuchaczy podchodzi z otwartym nastawieniem: „Sawicka jaka jest – każdy widzi. Z tym, że jedni widzą więcej, a inni tylko to, co chcą zobaczyć. Niektórzy zaś nie widzą nic”. Aby dostrzec coś więcej wystarczy porozmawiać: „Rozmowa – to najlepszy wynalazek cywilizacji”. Polityka dialogu, poznania, nauki i pomocy – tylko tyle wystarczy, byś wiedział na czym stoisz, i aż tyle można skorzystać sięgając po książki Pani Moniki. Zapraszam do dialogu …

Anna Dubel

Print Friendly, PDF & Email